ku**a, ale jestem napompowana!! szlag mnie zaraz trafi! nie można być idealnie szczęśliwym, zawsze ku**a coś!! Ex jest idiotą i nieodpowiedzialnym dupkiem na maxa! boże, co ja w nim widziałam?? wisi mi jeszcze ponad 500 funtów, które ode mnie pożyczył - a może powinnam napisać - byłam głupia i mu pożyczyłam (nigdy więcej!! nikomu!! a na pewno nie tyle!!) i on mi teraz jakimiś zj**anymi tekstami wyjeżdża jak się o kasę ku**a co miesiąc muszę upominać, że to np. nie wiem co się u niego dzieje - a co mnie to k**wa obchodzi? jak pożyczył to ma oddać!! jakby on co najmniej wiedział, co się się u mnie dzieje! baran jeden! - jakby mi oddał pieniądze to miałabym na przykład na samolot na pogrzeb wujka albo babci! pajac ku**a! bo on ma tyle rachunków do zapłacenia... a ja to ku**a nie mam?? moja wina, że dalej nie wylewa za kołnierz?? znajomi mówili, że nadal chodzi do pracy napie**olony jak szpadel. normalnie aż mnie trzęsie! już się nie nie mogę doczekać aż odda mi kasę, ja mu oddam auto, wyniosę się stąd (patrz: zmienię adres) i wymażę tego dupka z pamięci!!!! aaa, i jeszcze bezczelny pyta czy zapłacę za ubezp. auta w tym mies. (on płaci) - no chyba śmieszny jest! jemu po tym wszystkim zostanie całkiem nieźle działające auto, a mnie ku**a zdjęcie, jak se zrobię! i jeszcze do mnie, że auto działa, bo on płacił za naprawy itp. no nienormalny jest ku**a - może i tak, ale ja płaciłam bez własnej woli i wiedzy za jego drineczki w pracy, po i przed! a i jeszcze mi wyjechał, że zostawiłam go z niczym oprócz smoothie makera! w łeb sobie strzelę, przysięgam - może powinnam mu oddać w takim razie te kilka plastikowych pojemników i obtłuczony garnek?? ja pie**olę ku**a mać!
sorry musiałam to komuś napisać, a nie chcę memu kochanemu dupy zawracać, bo by go też szlag trafił i zrobił by jeszcze coś głupiego, bo jak słyszy o Exie (nazywa go "fu**in bimbo" - ładnie nie?

) to go telepie, co mnie nie dziwi zresztą...
no, lepiej mi trochę, przepraszam

musiałam gdzieś się wyładować.
a teraz już czekam na mamę... jeszcze tylko kilka dni. apel do wulkanu - nawet się nie waż!!
Mysle, ze wulkan to najgorszy glupek, jak odwazy sie z Toba teraz zadzierac. :) Niestety z pieniedzmi jest tak, ze rzadko kiedy one chca do nas wracac wlasnowolnie i trzeba sie o nie upraszac. A nie mozesz zatrzymac samochodu? Pewnie wart jest wiecej a exowi i tak pewnie nie posluzy, bo go szybko rozwali, jak wciaz bedzie popijal...
OdpowiedzUsuńZ tym wujkiem i babcia to taka przenosnia, tak?? Nikt Ci nie umarl, co???
Przytulam mocno i zycze rozwiazania sprawy. :*** Uszy do gory!
Samochodu nie chcę zatrzymać, bo choć jeszcze jeździ wart wiele nie jest, ze względu na wiek choćby...
OdpowiedzUsuńA z wujkiem i babcią niestety prawda, zmarli prawie jedno po drugim około miesiąc i dwa temu...
No i już się uspokoiłam, potrzebowałam się wyżyć i napisanie tu chyba mi pomogło. Buziaki!!
Ojej, to bardzo mi przykro z powodu smierci czlonkow rodziny. Nigdy nie jestesmy przygotowani na odejscie bliskich i to takie wielkie przezycie...
OdpowiedzUsuńA jak samochod tak malo warty, to walcz o swoje. Nalezy mu (Exowi) sie. Powodzenia.