Kilka słów o mnie....

Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...

poniedziałek, 30 maja 2011

dziwne...
bardzo dziwne.
w sobotę rano siostra P. urodziła synka.
taki fajny, malutki...
ja ogólnie to nie bardzo chcę mieć dzieci, a napewno nie w najbliższej przyszłości.
a jakoś tego małego wyjąć sobie z głowy nie mogę.
dziwne.
bo rozum nadal mówi "nie", ale serce chyba zaczyna naginać się w stronę "tak".
ale póki co i tak "nie" :P

2 komentarze:

  1. Z natura ciezko dyskutowac. :) A co Piter na to? ;PPP

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie powiedziałam mu, bo jak znam siebie to szybko mi przejdzie. Powiem mu jak nie przejdzie :P

    OdpowiedzUsuń