leczę alergię na faceta .
zupełnie niechcący, bo jak pisałam wcześniej, bez mojego większego błogosławieństwa wyjechał na 4 dni.
muszę stwierdzić, że znoszę to zupełnie lepiej niż przewidywałam.
tzn. pierwszy dzień był dramatyczny, bo zaczęłam mieć jakieś "wjazdy psychiczne" na punkcie samotności, ale dziś jest już spoko.
chyba odpoczywam, choć roboty mam od groma, bo kolesia od stażu trochę poniosło, i będę musiała posiedzieć nad papierkami.
no i obiecałam sobie, że na powrót P upiękę sernik i - jak to on wymawia - "papacici" (i tu konkurs - co to jest?). taka ze mnie kochana nie-żona :P
jakby wracał co najmniej z afganistanu po półrocznej nieobecności :)
wymyśliłam też sobie, że muszę popracować nad sylwetką i kondycją przed urlopem (za 5 tygodni!), więc skoro nie potrafię zapanować nad swoim apetytem, postanowiłam się trochę poruszać.
a że szkocka pogoda nie sprzyja ruchu na pwietrzu, kupiłam sobie skakankę i muszę się pochwalić, że już około 10 dni skaczę codziennie po około 15-25 minut.
bolą mnie mięśnie, które nie wiedziałam, że istnieją.
są momenty, że kuleję z tej radości...
nie ma nic za darmo, mama zawsze powtarzała (rozczesując moje mokre włosy) - "chcesz być piękna, to cierp!"
Kartki z pamiętnika pewnej wiecznie niezadowolonej z życia emigrantki. I o tym jak to jest dzielić życie z obcokrajowcem, który jest tubylcem :)
Kilka słów o mnie....
Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Kotleciki moze? Pisz szybko bo bedzie za mna to papacici chodzilo teraz :)
OdpowiedzUsuńNie, kombinuj dalej :)
OdpowiedzUsuńKurcze, nie wiem.
OdpowiedzUsuńNo paszteciki, no :P
OdpowiedzUsuńhaahhaha rozczesywanie mokrych włosów mnie rozbawiło:)
OdpowiedzUsuńFajnie tu u Ciebie na blogu - zostaję:)
Super, że masz motywacje do ćwiczeń u mnie motywacji brak a przydałaby się strasznie:(
Pati, cieszę się, że zostajesz :)
OdpowiedzUsuńA z tą motywacją to wiesz jak to jest, raz jest, raz jej nie ma. Zobaczymy na jak długo mi jej starczy :P