Nie powiem, ja aktualnie nie mam kłopotów z pieniędzmi - to znaczy zawsze możnaby mieć więcej ;P, ale nie tam, żeby mi brakowało na rachunki i życie, nawet czasem odłożyć grosik się da. Teraz w zasadzie powinno być nawet lepiej, bo np. w 4 dni przepracowałam 40 godzin, więc jeśli szanowny pan taksman będzie łaskawy, to będę zarabiać jeszcze więcej.
A dookoła coraz gorzej.
W zasadzie to już kiedyś o tym pisałam.
Recesja w UK zalicza już chyba 3 dołek, jak nie lepiej, Coraz więcej ludzi z mojego otoczenia ma kłopoty, nawet Pitol ma stresa, bo zredukowali mu etat o połowę, a pracy gdzie indziej nie sposób dostać. Jeszcze więcej sklepów w centrum i okolicy się pozamykało, wszędzie straszą witryny pozabijane dechami, pozamykane okiennice i wszystko pozamykane na 4 spusty.
To i mnie udzieliła się panika. No może jeszcze nie panika, ale tracę poczucie bezpieczeństwa, i przygnębia mnie to. Moim zdaniem pierwszy "dołek" spowodowali bankowcy, ale pozostałe - telewizja! Bo jak co godzinę w wiadomościach straszą jaki to kryzys wielki i że jest masakra, to oczywiste, że wszyscy automatycznie się łapią za kieszeń, portfel czy co tam mają, i wydadzą parę groszy mniej. A jak ktoś wyda parę groszy mniej, to ktoś zarobi parę groszy mniej, i zredukuje swoje zamówienia/godziny pracowników - i ci zarobią mniej. I kółko się zamyka.
Jak przyjechałam do UK 5 lat temu 3 kg makaronu kosztowało funta, teraz 3.30. Litr paliwa około 83p, teraz 1.32. Jedna papryka około 40p, teraz 80p.
Dokąd to wszystko zmierza? Będzie jeszcze gorzej? Czy to już jest dno, od którego nic, tylko się odbić?
Z innej beczki, Pitol powiedział że gadałam dzisiaj w nocy - nie pamięta o czym. Pamięta za to, że po angielsku! No to się porobiło...
Kartki z pamiętnika pewnej wiecznie niezadowolonej z życia emigrantki. I o tym jak to jest dzielić życie z obcokrajowcem, który jest tubylcem :)
Kilka słów o mnie....
Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Aniu, owszem, bedzie jeszcze gorzej. Ale pomysl o tym, ze co bys nie zarabiala, to i tak Was wciaz stac na mieszkanie, rachunki i jedzenie. W Polsce podobno kyzysu nie bylo a ile ludzi ma problemy z przezyciem miesiaca?
OdpowiedzUsuńBrytyjski rzad nie dopusci, zeby ludziom bylo naprawde zle. I dla tych, co chca pracowac, powinno byc wkrotce lepiej. Tylko niech benefity poobcinaja tym, ktorym sie nie nalezy i niech wszczepiaja implanty antykoncepcyjne nastolatkom w szkolach. :))))
I uwazaj o czym gadasz przez sen, skoro P. rozumie! :)
PS. Ogladalas "The Experiments by Derren Brown"? We wczorajszym odcinku facet zostal wyniesiony z lozka i zostawiony na dworze, a nie obudzil sie tylko dlatego, ze D. Brown mu nakazal spac dalej... Potem wrobili go w poczucie winy, ze kogos zabil. :) Scary!
Kurczę, wiem że będzie jeszcze gorzej, choć nie tak, jak było w Polsce, kiedy (i przez co) z niej wyjechałam :) Z tymi implantami i benefitami to zgadzam się z Tobą w 100%!
OdpowiedzUsuńA Derrena oglądałam, strasznie szkoda mi było tego chłopaka - zastanawiam się, czy cały eksperyment nie będzie miał negatywnych skutków na jego życiu, ja pewnie straciłam zaufanie do ludzi... A i podobało mi się to ściaskanie ramienia i dzwonek - mówię do Pitola, że to klasyczny odruch Pawłowa - ale u nich się takich rzeczy w szkole nie uczy, więc musiałam mu cały eksperyment opowiedzieć :D
Widziałaś poprzedni odcinek? Też był dobry, o tym jak podejmujemy decyzje w grupie.
Haha, o Pawlowie to na studiach dopiero. :) Kiedy wykladowca pokazal nam film z eksperymentem, wiekszosc studentow byla naprawde pod wrazeniem. Wywnioskowalam, ze widzieli to po raz pierwszy. :)
OdpowiedzUsuńA Browna poprzednie odcinki ogladalam i inne programy tez. Chociaz mnie bardziej interesuje hipnoza i to co mozna dzieki niej osiagnac, niz ludzkie zachowanie w grupie. To drugie niestety widzimy zbyt czesto na co dzien, w wiadomosciach, w szkole i na ulicy. :( A zamieszki w Londynie byly tego najgorszym przykladem. :/
Z tego co pamiętam, to ja o Pawłowie słyszałam w ósmej klasie podstawówki, jak nie wcześniej :D
OdpowiedzUsuńA Derrena podziwiam za pomysły - wczęsniej widziałam też np. program, w którym pokazywał w jaki sposób okłamują ludzi "uzdrowiciele".