Kilka słów o mnie....

Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...

czwartek, 20 października 2011

historia będzie łóżkowa ;)
wyszedł Pitol na imprezę integracyjną ze swoją grupą z koledżu.
jak on wychodzi balować, to ja nie mogę spać. tak już mam i tyle (to chyba pozostałość po moim ex - alkoholiku). 
w końcu zasnęłam.
wrócił w nocy, a ja obudziłam się od razu, choć nie będę kłamać - chodził po domu na paluszkach.
nieświadomy, że nie śpię (nigdy się z tym nie zdradzam, żeby się za mocno nie wybudzać gadaniem), wlazł do łóżka, i przytulił się lodowatym ciałem, więc obudziłabym się tak, czy owak.
zasnęłam. 
obudziłam się jak tylko wstał z łóżka, i nie jestem w stanie powiedzieć, czy było to minutę po zaśnięciu, czy kilka godzin.
więc on wstał, a ja automatyznie usiadłam na łóżku myśląc, że może tak się zarwał na rzyganie jak ostatnim razem (hihi). 
jak tylko usiadłam, on się zatrzymał, i choć było za ciemno, by cokolwiek widzieć, wiedziałam że zatrzymał się koło szafy.
no to pytam "czemu stoisz?".
odpowiedź zwaliła mnie z nóg.
"bo ty stoisz"!!!
a potem powiedział, że musi iść siku. jak wrócił długo nie mogłam zasnąć, zwłaszcza że któryś z sąsiadów urządził sobie dyskotekę o 4 nad ranem.
obudził się koło 12ej w południe. więc pytam - "aż tak nawalony byłeś, żeby pierniczyć jakieś totalne bzdury?"
a on na to "ale o co ci chodzi?"
okazuje się, że wypił góra 4 piwa (bo jest strasznie przeziębiony) i od momentu jak przylgnął do mnie lodowatym ciałem nie pamięta nic!
można zacząć lunatykować na stare lata?
bo nas oboje ta historia zbiła z pantałyku :)
może to jakieś paranormal aktiwiti? LOL

4 komentarze:

  1. Ja lunatykuję, mówię przez sen i prawie nic nigdy nie pamiętam :)) - na trzeźwo oczywiście!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A Pitol zawsze spał grzecznie jak aniołek, więc już teraz nie wiem czy ściemnia, że nie wypił dużo, czy faktycznie mu już odbija :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Starosc nie radosc! Moze juz mu alkohol nie sluzy, jak kiedys...?

    A Ty wyluzuj Mala. Bez sensu, ze oboje zarywacie noce, jak tylko jedno imprezuje. :) Ja czasem zasypiam zanim Guy wroci, a budze sie po tym jak juz wstał. :) x

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, na stare lata alkohol nikomu nie służy, i o kaca łatwiej :)
    A ja zarywam noce ostatnio przez stresy, więc te jego "balety" to nie jest przyczyna moich kłopotów ze spaniem. Owszem zasypiam zanim wróci, ale budzę się jak tylko w domu słychac jakis szelest :( A pomyśleć, że kiedyś można było po mnie deptać podczas snu...

    OdpowiedzUsuń