Dziś będzie pięknie i słitaśnie. Pogoda w Szkocji taka, że aż nie mogę uwierzyć, ciepło, bezwietrznie.
Jak widać jestem żonkil-mad ;)
I proszę się nie przyzwyczajać, następnym razem pewnie już nie będzie tak uroczo ;P
Kartki z pamiętnika pewnej wiecznie niezadowolonej z życia emigrantki. I o tym jak to jest dzielić życie z obcokrajowcem, który jest tubylcem :)
Kilka słów o mnie....
Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
no dzisiaj tutaj u Ciebie rzeczywiscie wiosennie i uroczo i raczej nikt sie nie zbulwersuje i nie zagotuje tak jak pod poprzednim postem ;P
OdpowiedzUsuńmam nadzieje, ze przyszly weekend bedzie rownie cieply, bo w ten odsypialam swoja wizyte w pl i nawet nie wystawilam nosa za drzwi. aczkolwiek, znajac moje szczescie, miniony weekend byl zapewne jedynym slonecznym weekendem tej wiosny i za 5 dni bedzie wialo, lalo, grzmialo, a i gradobicie jest wielce prawdopodobne. znajac zycie, zaprzepascilam wlasnie swoja jedyna szanse na udany weekend w plenerze.
Z tego co mówią w prognozie pogody, weekend ma być już chłodny, w piątek w nocy u nas zapowiadają 0 stopni :( A za 5 dni pewnie będzie lało i wiało :) Więc trzeba korzystać, póki jest ładnie, bo pewnie jest wiosna, i zaraz będzie po wiośnie ;)
UsuńTeraz znów bardzo boli mnie fakt nie posiadania balkonu ani ogródka, w którym można usiąść z kubkiem kawy i poczytać książkę.
my mamy ogrodek. i dziwnych sasiadow. za to nie mamy plotu miedzy nami a sasiadami. w zwiazku z czym ogrodek jest, a jakby go nie bylo... ale jesli masz ochote posiedziec w ogrodku i poczytac ksiazke i nie przeszkadza Ci fakt, ze sasiedzi beda Ci zagladac przez ramie, to mozesz wpasc do mnie i skorzystac z mojego ogrodka :)
UsuńBardzo chętnie bym skorzystała - a tak przy okazji, to gdzie mieszkasz? ;)
UsuńMnie tam brak płotu by nie przeszkadzał. Ja najbliższą trawę mam w parku nieopodal, ale tam to już w ogóle zero prywatności.
A propos sąsiadów - u nas na klatce są tylko po 2 mieszkania na każdym piętrze, nasza sąsiadka chyba zmarła, bo wystawiono mieszkanie na sprzedaż, aż strach się bać, kto się wprowadzi. Dobrze, że kryzys jest, może nikt go nie kupi? ;)
w newmarket, w suffolk, w krolestwie koni i wyscigow :)
Usuńmam nadzieje, ze nie wprowadzi Ci sie pod nos jakis zboczeniec albo wariat :P
Ale kwieciście się tu zrobiło :)
OdpowiedzUsuńNo to troszkę za daleko na moją kawkę w Twoim ogródku :(
OdpowiedzUsuńMnie zboczeńcy i wariaci nie przerażają, bardziej boję się rodziny z małymi dziećmi albo imprezowiczów.
ja tu ostatnio zostawiłam komentarz ale albo mi się tylko zdaje ze go zostawiłam albo nie przeszedł akceptacji (?)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Już jest, musiałam przeoczyć ;P
Usuńzdążyłam przeczytać Twój najnowszy post nim go wcielo ;) ciekawe czy i ona go przeczytała i zalała się jadem i zolcia/ zeszła na zawał.
OdpowiedzUsuńa swoją droga skąd się tacy ludzie biorą?
z polski ;D
ps. zignoruj moj komentarz o znikającym poście. to chyba blogger mi wariuje. chowa przede mną posty tylko po to, żeby po 5 minutach znowu mi je pokazać. albo to ja mam wirtualne omamy (chyba powinnam więcej czasu zacząć spędzać w realu niż w necie)
OdpowiedzUsuń