Kilka słów o mnie....

Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...

niedziela, 25 marca 2012

Dziś będzie pięknie i słitaśnie. Pogoda w Szkocji taka, że aż nie mogę uwierzyć, ciepło, bezwietrznie.














Jak widać jestem żonkil-mad ;)
I proszę się nie przyzwyczajać, następnym razem pewnie już nie będzie tak uroczo ;P

11 komentarzy:

  1. no dzisiaj tutaj u Ciebie rzeczywiscie wiosennie i uroczo i raczej nikt sie nie zbulwersuje i nie zagotuje tak jak pod poprzednim postem ;P

    mam nadzieje, ze przyszly weekend bedzie rownie cieply, bo w ten odsypialam swoja wizyte w pl i nawet nie wystawilam nosa za drzwi. aczkolwiek, znajac moje szczescie, miniony weekend byl zapewne jedynym slonecznym weekendem tej wiosny i za 5 dni bedzie wialo, lalo, grzmialo, a i gradobicie jest wielce prawdopodobne. znajac zycie, zaprzepascilam wlasnie swoja jedyna szanse na udany weekend w plenerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mówią w prognozie pogody, weekend ma być już chłodny, w piątek w nocy u nas zapowiadają 0 stopni :( A za 5 dni pewnie będzie lało i wiało :) Więc trzeba korzystać, póki jest ładnie, bo pewnie jest wiosna, i zaraz będzie po wiośnie ;)
      Teraz znów bardzo boli mnie fakt nie posiadania balkonu ani ogródka, w którym można usiąść z kubkiem kawy i poczytać książkę.

      Usuń
    2. my mamy ogrodek. i dziwnych sasiadow. za to nie mamy plotu miedzy nami a sasiadami. w zwiazku z czym ogrodek jest, a jakby go nie bylo... ale jesli masz ochote posiedziec w ogrodku i poczytac ksiazke i nie przeszkadza Ci fakt, ze sasiedzi beda Ci zagladac przez ramie, to mozesz wpasc do mnie i skorzystac z mojego ogrodka :)

      Usuń
    3. Bardzo chętnie bym skorzystała - a tak przy okazji, to gdzie mieszkasz? ;)
      Mnie tam brak płotu by nie przeszkadzał. Ja najbliższą trawę mam w parku nieopodal, ale tam to już w ogóle zero prywatności.

      A propos sąsiadów - u nas na klatce są tylko po 2 mieszkania na każdym piętrze, nasza sąsiadka chyba zmarła, bo wystawiono mieszkanie na sprzedaż, aż strach się bać, kto się wprowadzi. Dobrze, że kryzys jest, może nikt go nie kupi? ;)

      Usuń
    4. w newmarket, w suffolk, w krolestwie koni i wyscigow :)

      mam nadzieje, ze nie wprowadzi Ci sie pod nos jakis zboczeniec albo wariat :P

      Usuń
  2. Ale kwieciście się tu zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to troszkę za daleko na moją kawkę w Twoim ogródku :(
    Mnie zboczeńcy i wariaci nie przerażają, bardziej boję się rodziny z małymi dziećmi albo imprezowiczów.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tu ostatnio zostawiłam komentarz ale albo mi się tylko zdaje ze go zostawiłam albo nie przeszedł akceptacji (?)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. zdążyłam przeczytać Twój najnowszy post nim go wcielo ;) ciekawe czy i ona go przeczytała i zalała się jadem i zolcia/ zeszła na zawał.

    a swoją droga skąd się tacy ludzie biorą?
    z polski ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. ps. zignoruj moj komentarz o znikającym poście. to chyba blogger mi wariuje. chowa przede mną posty tylko po to, żeby po 5 minutach znowu mi je pokazać. albo to ja mam wirtualne omamy (chyba powinnam więcej czasu zacząć spędzać w realu niż w necie)

    OdpowiedzUsuń