Kilka słów o mnie....

Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...

poniedziałek, 12 marca 2012

Moja mama to wariatka ;)
Kilka dni temu wysłała mi maila o treści "wysłałam na Twoje konto odprysk z mojej złamanej kości". Nie od razu domysliłam się o co chodzi. Ale coś mnie tknęło, i sprawdziłam swoje polskie konto bankowe.
Mama przelała mi 1000zł!
Ale co za "odprysk"?
Zaskoczyłam.
W zeszłym roku mama złamała nogę na wycieczce w Turcji, a teraz dostała jakieś tam ubezpieczenie/zadośćuczynienie i postanowiła się ze mną i moją siostrą podzielić.
Najpierw ją więc opierniczyłam, bo swojej kasy mi wystarcza. Potem podziękowałam, bo nowe spodnie, buty i aparat mi się przydadzą. Mama stwierdziła, że bardzo się z moją siostrą różnimy, bo ona kasę wzięła i nawet nie spytała, z jakiej okazji... Ale to odrębny temat.
Więc nie dosyć, że mamita sponsoruje większą część naszej wycieczki do Chorwacji, to jeszcze mi wysyła pieniądze.
Swoją drogą odkryłam, że wolno mi mije polskie konto bankowe połączyć z moim tutejszym numerem telefonu, na który wysyłane są hasła do operacji bankowych :)

I tak na marginesie. Miałam nadmiar białek w domu, więc popełniłam - z przepisu słynnej już Doroty - kawowy torcik bezowy (http://mojewypieki.blox.pl/2009/07/Tort-bezowo-kawowy.html). Coś się popsuło na bloggerze, i jakoś dziwnie się linki wkleja :(







Pychota! Nie dziwię się, że mama mówi, że dobrze wyglądam - patrz: przytyłam... :P

5 komentarzy:

  1. Torcik bezowy - pycha!! Tylko u mnie nigdy nie ma nadmiaru białek wiec jest tylko "od święta".

    Moja mama też się często bawi w sponsora, tylko nie mojego a mojego dziecia :)
    I jej słowa: "A no kogo mam wydawać jak nie na Was" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadmiar białek uzyskuje się używając jedynie żółtka do sosu carbonara, który u nas gości na stole baaardzo często. I przez to, że pierwsze dwa z 6 w przepisie spierdzieliłam i zrobiły się zbyt wodniste, uwierz że ten torcik jest z około 4 białek!!!

      I moja mama dokładnie to samo mówi - "mam to daję" :)

      Usuń
    2. u mnie bialka ida w kazdej ilosci na jajecznice albo na pianke na tarty owocowe ktore pieke kilka razy w tygodniu ...
      ale musze odlozyc te kilka bialek i zrobic bo pysznie wyglada !!!

      Usuń
  2. zdaję sobie sprawę z tego, że zabrzmię teraz okropnie egoistycznie, ale dzisiaj tak strasznie chciałabym, żeby moja mama w zeszłym roku złamała nogę, a dzisiaj przelała mi na konto 1000 zł. wydanie go zajęłoby mi 3 minuty. bo chyba tyle trwa kliknięcie "kup teraz" na allegro i zrobienie przelewu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prawda jest taka, że pieniądze dostaję tylko wtedy, kiedy wystarcza mi swoich. A jak potrzebuję, to nie ma chętnych do dawania :P

      Usuń