Kartki z pamiętnika pewnej wiecznie niezadowolonej z życia emigrantki. I o tym jak to jest dzielić życie z obcokrajowcem, który jest tubylcem :)
Kilka słów o mnie....
Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
środa, 2 stycznia 2013
No i co? Końca swiata znowu nie było :P Czekamy na następny ;)
Święta przeżyłam. Dostałam tyle prezentów, że głowa mała... Ustaliliśmy z Pitolem limit ile wydamy. Ja przekroczyłam go tylko odrobinę, a on... wydał co najmniej 2 i pół raza tyle. Rozpakowując prezenty kopara mi opadała coraz niżej. Muszę przyznać, że mnie to wkurzyło, bo zazwyczaj lubię gdy ktoś odpakowuje moje prezenty, ale tym razem było jasno widać, kto wydał wiecej. Wiem, że nie o to chodzi, ale to nie było fajne uczucie.
W pracy dzieją się takie cuda wianki, że jeszcze bardziej się cieszę z nowej pracy, o ile to możliwe.
Aaa, no i Sylwester. Pierwsza impreza sylwestrowa od lat ;) Domówka, której bardzo się obawiałam, bo nie znałam nikogo. Ale okazało się, że - jak zawsze - alkohol łączy narody ;) Bawiłam się super, i upiłam się pierwszy raz od chyba dwóch lat. Myślałam, że pamiętałam większość zdarzeń, ale patrząc na coraz to nowe fotki okazuje się, że niekoniecznie ;)
Zawsze życzyłam sobie i wszytskim, aby nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego. Tym razem nie będę - wiem, że będzie lepszy ;)
A jak nie to wpierdol :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bedzie lepszy, musi byc :D
OdpowiedzUsuńU Was duze zmiany nadejda to tylko w dobra strone!
No ja mam nadzieję, że tylko w dobrą stronę :D
OdpowiedzUsuńI oby u Was też :)
No ba! Musi byc lepszy!;)
OdpowiedzUsuńI wlasnie takiego lepszego Nowego Roku Ci zycze!:)
p.s. znam doskonale to uczucie gdy wydaje ci sie, ze zrobilas zajebiste prezenty a tu szczena opada jak rozpakowywujesz te z twoim imieniem - mnie w tym roku tak zaskoczyla moja osobista padanska tesciowa...ponioslo ja okrutnie!:)))
Dziękuję, i Tobie również najlepszego!!
UsuńA ja dostałam prezenty nawet od dziadków Pitola :)