Kilka osób zauważyło, że zniknęłam. To znaczy nie tyle zniknęłam, co przestałam pisać.
Szczerze - odechciało mi się. Nie miałam czasu, a jak miałam, to wolałam robić co innego. Na przykład podczas mej przydługiej nieobecności tutaj przeczytałam ponad 30 książek ;)
I nie pomógł też fakt, że szablon mi się rozsypał i nie znalazłam chętnych do pomocy przy złożeniu go do kupy.
Ale jak zawsze bez czytania i/lub pisania nie wytrzymałam długo.
I oto "nadejszła wielkopomna chwila". Oto uśmiercam tego bloga i po raz kolejny, rozpoczynam nowego :)
Jeśli masz ochotę - jestem tu (tu był link)
Zapraszam!
UPDATE: Niestety godziny spędzone na obczajeniu blog.com okazały się zmarnowane - strona jest nieosiągalna od kilku godzin, i ponoć zdarza im się to podejrzanie często, więc zakładam nowego. Zaraz wracam z adresem ;P
UPDATE 2. Adres nowego bloga - BlogAnkiSkakanki. Jeszcze bardzo podstawowy, bo muszę oswoić WordPressa :) A mam dziś mało czasu ;P
Kartki z pamiętnika pewnej wiecznie niezadowolonej z życia emigrantki. I o tym jak to jest dzielić życie z obcokrajowcem, który jest tubylcem :)
Kilka słów o mnie....
Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...
Uffff...w koncu!:) Przyznam szczerze, ze troche kazalas na siebie czekac, ale wazne, ze juz jestes!:) I wazne jest tez to, ze powodem Twojej nieobecnosci byl najzwyklejszy na swiecie brak "weny tworczej", a nie jakies chorobsko albo cus...;)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka!:)
Nie wpadłam na to, że komuś może mojej bazgraniny brakować ;) A póki co Blog.com mnie zawodzi - coś nie działa, ale mam nadzieję, że to tylko czasowo ;)
UsuńPozdrawiam też :)
Melduje, ze link nie dziala :(
OdpowiedzUsuńWłaśnie próbowałam się zalogować, i mi też nie działa, więc poproszę o chwilę cierpliwości, podczas gdy sprawdzam o co kaman ;)
Usuń