kolejna zmiana planów. otóż okazało się, że sklep do którego planowałam się przenieść nie zatrudnia nikogo na pełen etat, czyli odpada kompletnie. nie zredukuję swoich godzin z 38 na 20, bo zwyczajnie mnie na to nie stać. czyli powrót do punktu wyjścia.
moja kierowniczka powiedziała, żebym się postarała o section leadera u nas w sklepie, i tak chyba zrobię, tylko nie wiem, w jakich działach jest taka możliwość, a nie mam kiedy się dowiedzieć, bo choć wszyscy narzekają wkoło, że to jeden z najgorszych Styczni (tak to się odmienia?!) od wielu lat, to u nas kołomyja jak cholera. dziś nas system pobił rekord ilości zamówień, zazwyczaj jest ciężkawo przy około 200, a dziś "spadło" 287!! masakra jakaś. nadgodzin - w pewnym sensie niechcianych, bo ile można? - naciukałam tyle, że znając pana, który dostaje pieniądze ukryte pod nazwą tax na moim pejslipie, to będzie miał na mój koszt piękną kolację, jak nie kilka...
pożyjemy zobaczymy...
moja kierowniczka powiedziała, żebym się postarała o section leadera u nas w sklepie, i tak chyba zrobię, tylko nie wiem, w jakich działach jest taka możliwość, a nie mam kiedy się dowiedzieć, bo choć wszyscy narzekają wkoło, że to jeden z najgorszych Styczni (tak to się odmienia?!) od wielu lat, to u nas kołomyja jak cholera. dziś nas system pobił rekord ilości zamówień, zazwyczaj jest ciężkawo przy około 200, a dziś "spadło" 287!! masakra jakaś. nadgodzin - w pewnym sensie niechcianych, bo ile można? - naciukałam tyle, że znając pana, który dostaje pieniądze ukryte pod nazwą tax na moim pejslipie, to będzie miał na mój koszt piękną kolację, jak nie kilka...
pożyjemy zobaczymy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz