Kilka słów o mnie....

Blog ten to mój prywatny pamiętnik, więc piszę w nim, co mi się żywnie podoba, niezależnie od tego, co myślą inni.
Jestem cyniczną, sarkastyczną pesymistką, która zawsze szuka dziury w całym - jak to się ładnie nazywa "drama queen".
Jak nie ma dramatu, to jest nuda, a ja nudy nie lubię.
Lubię za to wyolbrzymiać, taka moja natura.
Dlatego jeśli czytasz, czytaj uważnie, z przymróżeniem oka i czytaj między wierszami.
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.
Bo nie wszystko jest takie, jakim mogłoby się wydawać...

sobota, 26 marca 2011

całkiem niechcący zaczęliśmy się ze znajomą parą bawić w "come dine with me". tzn nie jakoś tam bardzo na serio, po prostu od czasu do czasu coś tam pichcimy, oczywiście tylko żeńska część naszej paczki :)
cytrynowy biszkopt.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz