mało mnie tu. "odbraziłam" się z książkami. kiedyś namiętnie i dużo czytałam, potem przyszedł czas, że nie miałam kiedy, a teraz znów rzucam wszystko, i "odlatuję" do innego świata, bez moich kłopotów i zmartwień.
tak jak przypuszczałam chwilowa zaduma nad posiadaniem potomstwa przeszła szybciej niż się pojawiła. spodobało mi się zdanie, że jakim prawem mam brać odpowiedzialność za cudze życie, skoro nie mogę poradzić sobie z własnym.
a tymczasem mi się śni...
był taki czas, że długo nie pamiętałam swoich snów wcale. a ostatnio pamiętam je dość dobrze, i co dziwne, zmieniła się zasadnicza rzecz - kiedyś nigdy nie widziałam twarzy ludzi, a ostatnio często. i są to bardzo dobrze znane mi twarze: mama, siostra i babcia. oraz dużo dziwnych detali.
wielu ludzi nie wierzy w horoskopy ani znaczenie snów, ja tak - z przymróżeniem oka. kiedyś zresztą już o tym pisałam. kiedy mam sen, który jest tak wyraźny, że nie ucieka szybciutko z mojej głowy, to sprawdzam go w senniku. a oto "tłumaczenie" niektórych moich snów.
siostra - symbolizuje własny cień, odbicie. wróży dobre zdrowie.
rodzina - szczęście, udane życie rodzinne. i to mi się akurat zgadza, bo jest mi z P. dobrze.
buty - śmiałe postępowanie konieczne. znów się zgadza, bo okazało się, że pomimo że zaaplikowałam o "awans" w pracy, to zostałam niejako pominięta, bo się nie upominałam co chwilę. a teraz napastuję babkę, która się tym zajmuje :P
niebieski - zgryzoty. też się zgadza - w związku ze sprawą powyżej.
klucze - nie pokrzyżuj własnych planów przez niezręczności. a często mi się zdarza nieświadomie palnąć jakiś bzdet, który pozostawia uczucie niesmaku (tak to się mówi?!). szybko podejmij decyzję. i tu znów związek ze sprawą powyżej - zostałam postawiona przed wyborem, który miał mieć wpływ na przebieg mojej "kariery" (kariera tu z przymróżeniem oka)
buty to również podróż. i także się zgadza, bo w sierpniu wyjazd do Portugalii, którym już się ekscytuję.
pieniądze posiadać - zarozumialstwo. zabawne, bo ostatnio w ramach żartu przeszło mi przez głowę, że jestem nie tylko śliczna, ale i jeszcze parcowita i nie najgłupsza :P
chronić chłopca - wezwanie do większej aktywności w życiu. i to jest akurat ciekawe, bo całkiem niedawno doszłam do wniosku, że jak na dwudziestoparolatkę wiodę bardzo ustabilizowany, nudny i pasywny tryb życia i coś trzebaby coś z tym zrobić.
ja wiem, że wielu ludzi bardzo sceptycznie podchodzi do tłumaczenia snów w ten sposób.
P na przykład właśnie zajrzał mi przez ramię i koniecznie chciał wiedzieć co robię, a jak mu powiedziałam, przecząco pokręcił głową.
a mnie to bawi. a ile w tym wszystkim prawdy, każdy może ocenić sam.
na dokładkę, P wracał skądś wczoraj i przyniósł mi bukiet kwiatów i polskie piwo :)
spytałam z jakiej okazji, a on na to, że dawno nie dostałam :)
kochany jest czasami, nie na przykład jak przed chwilą, kiedy na moje "nie mlaskaj" odpowiedział "zamknij się" :P
nie można mieć wszystkiego :)
tak jak przypuszczałam chwilowa zaduma nad posiadaniem potomstwa przeszła szybciej niż się pojawiła. spodobało mi się zdanie, że jakim prawem mam brać odpowiedzialność za cudze życie, skoro nie mogę poradzić sobie z własnym.
a tymczasem mi się śni...
był taki czas, że długo nie pamiętałam swoich snów wcale. a ostatnio pamiętam je dość dobrze, i co dziwne, zmieniła się zasadnicza rzecz - kiedyś nigdy nie widziałam twarzy ludzi, a ostatnio często. i są to bardzo dobrze znane mi twarze: mama, siostra i babcia. oraz dużo dziwnych detali.
wielu ludzi nie wierzy w horoskopy ani znaczenie snów, ja tak - z przymróżeniem oka. kiedyś zresztą już o tym pisałam. kiedy mam sen, który jest tak wyraźny, że nie ucieka szybciutko z mojej głowy, to sprawdzam go w senniku. a oto "tłumaczenie" niektórych moich snów.
siostra - symbolizuje własny cień, odbicie. wróży dobre zdrowie.
rodzina - szczęście, udane życie rodzinne. i to mi się akurat zgadza, bo jest mi z P. dobrze.
buty - śmiałe postępowanie konieczne. znów się zgadza, bo okazało się, że pomimo że zaaplikowałam o "awans" w pracy, to zostałam niejako pominięta, bo się nie upominałam co chwilę. a teraz napastuję babkę, która się tym zajmuje :P
niebieski - zgryzoty. też się zgadza - w związku ze sprawą powyżej.
klucze - nie pokrzyżuj własnych planów przez niezręczności. a często mi się zdarza nieświadomie palnąć jakiś bzdet, który pozostawia uczucie niesmaku (tak to się mówi?!). szybko podejmij decyzję. i tu znów związek ze sprawą powyżej - zostałam postawiona przed wyborem, który miał mieć wpływ na przebieg mojej "kariery" (kariera tu z przymróżeniem oka)
buty to również podróż. i także się zgadza, bo w sierpniu wyjazd do Portugalii, którym już się ekscytuję.
pieniądze posiadać - zarozumialstwo. zabawne, bo ostatnio w ramach żartu przeszło mi przez głowę, że jestem nie tylko śliczna, ale i jeszcze parcowita i nie najgłupsza :P
chronić chłopca - wezwanie do większej aktywności w życiu. i to jest akurat ciekawe, bo całkiem niedawno doszłam do wniosku, że jak na dwudziestoparolatkę wiodę bardzo ustabilizowany, nudny i pasywny tryb życia i coś trzebaby coś z tym zrobić.
ja wiem, że wielu ludzi bardzo sceptycznie podchodzi do tłumaczenia snów w ten sposób.
P na przykład właśnie zajrzał mi przez ramię i koniecznie chciał wiedzieć co robię, a jak mu powiedziałam, przecząco pokręcił głową.
a mnie to bawi. a ile w tym wszystkim prawdy, każdy może ocenić sam.
na dokładkę, P wracał skądś wczoraj i przyniósł mi bukiet kwiatów i polskie piwo :)
spytałam z jakiej okazji, a on na to, że dawno nie dostałam :)
kochany jest czasami, nie na przykład jak przed chwilą, kiedy na moje "nie mlaskaj" odpowiedział "zamknij się" :P
nie można mieć wszystkiego :)
Ja dzisiaj dostalam po polsku spierdalaj. W zartach, ale mnie wkurzylo. Wiecej brzydkich slow go nie ucze.
OdpowiedzUsuńOstatnio sam sie nauczyl slowa 'kurwa'. Zalapal z serialu dokumentalnego 'The hotel' - nie wiem czy widzialas, tam tak po polsku gadaja, ze polowa kazdego odcinka ma angielskie napisy.
kurczę nie wiem czemu nie mogę komentować z mojego telefonu :(
OdpowiedzUsuńMagda - mi nawet jak P mówi po polsku "spierdalaj" to robi to z takim dziwacznym akcentem, że mi się śmiać chce, a nie złościć :)
A tego serialu nie widziałam - na jakim kanale to leci, bo ja nic o tym nie słyszałam, no chyba że jest na BBC1 London - u nas jest szkockie BBC i wiele programów się nie pokrywa :/
Musisz obejrzec! Ja to nie wiem czy smiac sie czy plakac jak to widze. Czasem mam sie ochote schowac pod stol jak slucham tych ludzi. Serial leci na Channel4, chyba w niedziele jak sie nie myle.
OdpowiedzUsuńTu jest jeden odcinek:
http://www.youtube.com/watch?v=slnNo7AxZnE
A co snow, ja w swoje wierze, bardzo czesto jakas wiadomosc z nich plynie. Noc przed wyjazdem w podroz poslubna mialam sen, w ktorym zobaczylam cudownego jelenia. Pzebiegl mi droge. Do dzis pamietam to uczucie, byl tak sliczny, ze dech mi zaparlo. Sprawdzilam w senniku 'jelen = piekna podroz'. :)
Aż się boję, mnie zawsze tego typu programy stresują, jeśli wiem, że rodacy robią w nich z siebie głupców :P
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie tylko ja wierzę, że sny coś znaczą :)